Operacja wojskowa Stanów Zjednoczonych i Izraela przeciwko Iranowi, rozpoczęta 28 lutego 2026 r., stała się natychmiast przedmiotem ostrych kontrowersji wśród wojskowych i analityków. Coraz głośniej wybrzmiewają pytania o celowość, potencjał eskalacyjny i brak wyraźnej strategii wyjścia z konfliktu, co odnotowują m.in. „New York Times” i BBC. Wewnątrz amerykańskiego establishmentu obronnego rośnie przekonanie, że Waszyngton wkroczył w operację o niejasnych politycznych założeniach i w momencie poważnego osłabienia własnych zdolności logistycznych.

Na kilka dni przed ogłoszeniem rozpoczęcia działań przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, gen. Dan Caine, ostrzegał prezydenta Donalda Trumpa, że amerykańskie zapasy kluczowych rakiet obronnych — THAAD i Patriot — są drastycznie uszczuplone po latach wsparcia dla Izraela i Ukrainy. Według relacji „New York Timesa” i innych mediów, generał zwracał uwagę, że przedłużony konflikt będzie wiązał się z wysokimi kosztami oraz ryzykiem dalszego spadku gotowości sił zbrojnych. Brak zgody ze strony arabskich partnerów na udostępnienie przestrzeni powietrznej dodatkowo komplikuje logistykę kampanii, co w analizach podkreślają media i ośrodki eksperckie. Szacunki cytowane przez think tanki wskazują, że amerykańskie siły byłyby w stanie podtrzymać najbardziej intensywne bombardowania tylko przez ograniczony czas, liczony raczej w dniach niż tygodniach.

Niepewność w Pentagonie potęgują też ograniczenia samej koncepcji użycia siły. Część byłych doradców, jak gen. H.R. McMaster, akcentuje militarną przewagę USA i ograniczone możliwości odwetu Iranu, ale inni przypominają doświadczenia wcześniejszych kampanii powietrznych. Londyńskie analizy i komentarze think tanków podkreślają, że przewaga w powietrzu nie przekłada się automatycznie na zmianę politycznego porządku ani na trwałą zmianę reżimu. Irański Korpus Strażników Rewolucji (IRGC) to nie tylko formacja militarna, lecz także rozbudowany konglomerat gospodarczy, kontrolujący znaczną część irańskiej gospodarki i powiązany z setkami spółek. Taka struktura jest odporna na tzw. dekapitację przywództwa — eliminacja dowódców nie zniszczy instytucjonalnego rdzenia aparatu bezpieczeństwa.

Przykład jemeńskiej kampanii z 2025 r., gdy USA w ciągu kilku tygodni wydały blisko 1 mld dolarów na operacje przeciwko Houthim przy ograniczonym wpływie na ich zdolności bojowe, stanowi dla wielu analityków czytelne ostrzeżenie. Mimo zastosowania zaawansowanych pocisków manewrujących i precyzyjnej amunicji, zdolność rebeliantów do atakowania żeglugi i celów w regionie została jedynie częściowo ograniczona, a koszty finansowe i polityczne gwałtownie rosły.

Największym jednak zagrożeniem pozostaje asymetria. Iran dysponuje szeroką gamą środków nieregularnych: od ataków rakietowych i dronowych po działania cybernetyczne i morskie blokady w Cieśninie Ormuz, przez którą przepływa około jedna piąta światowego handlu ropą. Aktywność irańskich sojuszników — od Hezbollahu po milicje w Iraku i Syrii — może przenieść konflikt na wymiar regionalny, którego kosztów żadne krótkoterminowe zyski militarne nie zrównoważą.

Jak ujął to jeden z byłych urzędników Pentagonu, cytowany w amerykańskiej prasie, Stany Zjednoczone mogą „zniszczyć wszystko, co są w stanie znaleźć, ale nie mają planu, co zrobić, gdy zniszczą wystarczająco dużo”. Brak zdefiniowanego celu politycznego sprawia, że amerykańska przewaga technologiczna i taktyczna działa w próżni strategicznej. Kampania z lutego 2026 r. ukazuje więc problem szerszy niż Iran: erozję zdolności USA do łączenia instrumentów siły z realistyczną wizją ładu, który miałby z tej siły wynikać.




Spisek przeciwko Iranowi. Czyli jak USA niszczą wolne państwo

Pierwotna cena wynosiła: 49,00 zł.Aktualna cena wynosi: 43,00 zł.

Poprzednia najniższa cena: 43,00 .

Korzystając z niedawno odtajnionych dokumentów i notatek, uznany przez krytyków autor, Dan Kovalik, całkowicie wywraca klisze informacyjne i opinie na temat napięć na linii Iran-USA, których pełne są mainstreamowe media.


Odkryj więcej z Myślozbrodnia

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.