Opis
O pierwszym tomie „Historii chrześcijaństwa” Warrena H. Carrolla
Warren H. Carroll rozpoczyna swoją Historię chrześcijaństwa w sposób, który może zaskakiwać: od słów „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię”. Nie od narodzin Kościoła, nie od Piotra, nie od Pięćdziesiątnicy, ale od pierwszego wersetu Księgi Rodzaju. Dla Carrolla nie jest to zabieg symboliczny. To wyraz przekonania, że historia chrześcijaństwa nie jest możliwa do zrozumienia bez odniesienia do całości dziejów zbawienia — tych, które rozpoczęły się od stworzenia i które mają zakończenie nie w jakimś punkcie przeszłości, lecz w Paruzji. Historia chrześcijaństwa jest tu nie tyle opowieścią o instytucji, ile opowieścią o obecności Boga w czasie.
Carroll pisze z wyraźnie katolickiej perspektywy, ale jego metoda nie sprowadza się do apologii. Jego książka to próba połączenia dwóch wymiarów – żywej narracji i naukowej rzetelności. Autor wprost deklaruje, że nie tworzy nowej pracy źródłowej, lecz syntezę, opartą na istniejących badaniach, uzupełnianą starannie dobranymi przypisami. Ma to swoje konsekwencje: w przypisach pojawiają się przede wszystkim źródła wtórne, a głos samych tekstów starożytnych, choć obecny, ma charakter selektywny. Carroll uczciwie zaznacza granice tej metody – i nie ukrywa, że jego celem nie jest neutralność światopoglądowa, lecz uczciwe przedstawienie faktów w świetle chrześcijańskiej wiary.
Tom I obejmuje epokę przygotowania i narodzin chrześcijaństwa – od stworzenia świata aż po rok 324. Autor rekonstruuje dzieje Narodu Wybranego, ukazując je jako część historii zbawienia, w której typologicznie zapowiedziane zostają wydarzenia nowotestamentowe: ofiara Melchizedeka jako zapowiedź Eucharystii, ofiarowanie Izaaka jako typ Męki Pańskiej, historia Dawida jako przedsmak królestwa Chrystusa. W podobnym duchu odczytuje sens historii świątyni, proroków i Przymierza. Jezus Chrystus jest w tym ujęciu nie tylko kluczem do Nowego Testamentu, ale także sensem Starego – Alfą i Omegą historii.
Równolegle do narracji biblijnej Carroll prowadzi czytelnika przez historię polityczną i społeczną epoki – ukazuje znaczenie Imperium Rzymskiego, kontekst kulturowy i językowy, a także napięcia i mechanizmy władzy, wobec których chrześcijaństwo zarysowuje się jako radykalna alternatywa. Historia Kościoła i historia świata nie są u Carrolla rozdzielone – przeciwnie, splecione są ze sobą i wpływają na siebie nawzajem. To nie Kościół jako instytucja znajduje się w centrum narracji, ale chrześcijanie – konkretni ludzie, których życie, decyzje i wybory współtworzą dzieje chrześcijaństwa w świecie świeckim.
Zaletą tej książki jest język – klarowny, nieskomplikowany, pozbawiony akademickiego żargonu. To nie znaczy, że Carroll upraszcza – jego styl jest komunikatywny, ale nie banalny. Narracja jest płynna, a przyjęta perspektywa jasno określona. Nie ma tu udawania bezstronności – ale też nie ma ideologicznego zamknięcia. Autor przyjmuje chrześcijańską wizję historii jako rzeczywistości ostatecznie sensownej, ale nie zamyka oczu na dramaty, napięcia i podziały.
Wstęp Carrolla do całej serii – do której tom ten stanowi wprowadzenie – wskazuje również na ambicję głębszą: jest to próba napisania historii chrześcijaństwa jako opowieści, która nie kończy się na przeszłości. Carroll nie ukrywa, że jego celem jest nie tylko analiza tego, co było, ale również przygotowanie gruntu pod odrodzenie tego, co dziś wydaje się zamierające. Pisze jako ktoś, kto widzi w historii nie tylko to, co zostało utracone, ale także to, co może zostać odzyskane.
Ten tom – mimo że powstał w latach 80. i siłą rzeczy nie uwzględnia najnowszych badań – zyskuje aktualność w polskim wydaniu dzięki drobnym uzupełnieniom i komentarzom redakcyjnym. Nie jest to dzieło nieomylne, ale jest to praca, która ma coś istotnego do powiedzenia zarówno wierzącym, jak i tym, którzy historię traktują jako przestrzeń zmagania się człowieka z czasem, z władzą, z wiarą i z sobą samym.
Nie ma w Polsce wielu książek, które z takim rozmachem i odwagą podejmowałyby próbę przedstawienia całości dziejów chrześcijaństwa – od początku, który nie jest tylko początkiem chrześcijaństwa, ale początkiem wszystkiego. I choć Carroll pisze jako katolik, nie pisze tylko dla katolików. Jego historia nie jest zamknięta – przeciwnie, otwiera się na pytania, które pozostają aktualne. Także dziś. A może – zwłaszcza dziś.
Historia-chrzescijanstwa.-Tom-I.-Narodziny-chrzescijanstwa-Warren-H.-Carroll_PREVIEWS
Odkryj więcej z Myślozbrodnia
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.








