Zarówno Iran, jak i Wenezuela opierają się imperializmowi na wielu frontach. Wasze wspólne doświadczenia stanowią cenną lekcję dla budowy suwerennych i sprawiedliwych społeczeństw.
Islamska Republika Iranu przeżyła ostatnio dwanaście dni okrutnych ataków ze strony Izraela i Stanów Zjednoczonych. W tym kontekście ważne jest, abyśmy my w Wenezueli – oraz wszyscy solidaryzujący się z procesem boliwariańskim – wyciągnęli wnioski z doświadczeń Iranu, kraju, który od prawie pięćdziesięciu lat nieugięcie walczy z imperializmem i syjonizmem.
Aby zgłębić te i inne kwestie, rozmawialiśmy z Seyedem Mohammad Marandim, irańskim analitykiem politycznym i profesorem Uniwersytetu w Teheranie, znanym z wnikliwej krytyki zachodnich narracji i analizy polityki zagranicznej Iranu. Jego perspektywa rzuca światło na pogłębiające się więzi między Iranem a Wenezuelą, upadek hegemonii Stanów Zjednoczonych i pilne zadanie budowy prawdziwie wielobiegunowego porządku świata.
W niedawnym webinarze wspomniałeś o znaczeniu sojuszu Iranu i Wenezueli w konfrontacji z imperializmem Stanów Zjednoczonych. Dlaczego, Twoim zdaniem, sojusz ten jest tak ważny?
Uważam, że sojusz między Iranem a Wenezuelą jest niezwykle ważny, ponieważ są to dwa wiodące antyimperialistyczne kraje globalnego Południa. Zachód zawsze próbował podzielić globalne Południe, tworząc nieporozumienia i szerząc dezinformację. Robią to, aby kontrolować lub ograniczyć opór: chcą utrzymać nas w stanie małych, odizolowanych wysp.
W Ameryce Łacińskiej Wenezuela odgrywa ważną rolę w edukowaniu mieszkańców regionu na temat tego, że Iran jest krajem zaawansowanym, antyimperialistycznym i wspierającym uciskanych i marginalizowanych na całym świecie. Pomimo sankcji i wojen Iran jest krajem, w którym od czasu rewolucji [1979 r.] życie obywateli uległo znacznej poprawie.
W związku z tym Wenezuela wspiera Iran, a Iran robi to samo dla Wenezueli. Iran stara się pokazać islamskiemu światu i regionowi rzeczywistość Wenezueli. W rzeczywistości staramy się pokazać, że naród wenezuelski i jego rząd są znacznie bardziej pryncypialni niż prawie wszystkie rządy w naszym regionie, jeśli chodzi o ludobójstwo i holokaust w Strefie Gazy.
Chociaż Iran i Wenezuela są oddzielone geograficznie, językowo i kulturowo, łączy je wspólna sytuacja: oba kraje są celem surowych sankcji. Wasz sojusz ma swoje korzenie w tej wspólnej walce i wspólnym zaangażowaniu w opór wobec imperializmu. Razem pracujecie również nad poprawą dobrobytu swoich obywateli i wzmocnieniem ich zdolności do obrony przed imperialistycznymi atakami.
Hugo Chávez często podkreślał potrzebę budowania wielobiegunowego świata opartego na solidarności między narodami i krajami dążącymi do emancypacji.

Dzisiaj jesteśmy świadkami powstawania wielobiegunowego świata. Jak ważne jest to dla krajów takich jak Iran i Wenezuela?
Iran i Wenezuela są strategicznymi podmiotami w oporze przeciwko imperium [USA]. Z tego powodu będą musiały odegrać decydującą rolę w powstawaniu wielobiegunowego świata, zwłaszcza że jako zwolennicy i przedstawiciele Globalnego Południa znają potrzeby Globalnego Południa w zakresie suwerenności.
Kraje Ameryki Łacińskiej, Azji i Afryki muszą zbudować prawdziwie wielobiegunowy świat, a Iran i Wenezuela – jako kluczowe mocarstwa opierające się imperium – odegrają w tym ważną rolę. Iran i Wenezuela znają wyzwania i potrzeby ludzi lepiej niż prawie ktokolwiek inny, ponieważ ich rządy, w przeciwieństwie do większości, od dziesięcioleci walczą z imperium. Dlatego uważam, że wraz z upadkiem imperium amerykańskiego głosy Irańczyków i Wenezuelczyków staną się ważniejsze i będą słyszalne głośniej niż kiedykolwiek wcześniej.
Iran i Wenezuela mają do odegrania kluczową rolę w budowaniu wielobiegunowego świata.
Izrael i Stany Zjednoczone niedawno rozpoczęły wojnę przeciwko Iranowi, podczas gdy Wenezuela znosi niekończące się groźby ze strony USA i potajemną agresję militarną. Iran i Wenezuela są również ofiarami sankcji amerykańskich, które zabijają tysiące cywilów (trwa to w Iranie od czterech dekad, a w Wenezueli od 10 lat). Czy postrzegacie te sankcje jako część szerszej imperialistycznej wojny mającej na celu zdławienie suwerennych projektów?
Sankcje są bronią skierowaną przeciwko zwykłym ludziom. Kiedy Stany Zjednoczone lub Izrael przeprowadzają masowe bombardowania, ginie wielu cywilów, i to samo dzieje się w przypadku sankcji. Ich rzeczywistym celem są zwykli ludzie.
Dlaczego atakują zwykłych ludzi? Ponieważ chcą rzucić ich na kolana. Kraje takie jak Iran i Wenezuela stawiają opór, ponieważ ich rządy – podobnie jak ich obywatele – pragną niepodległości, suwerenności i godności.
Niepodległość, suwerenność i godność to zasady, które podziwiają i do których dążą ludzie na całym świecie, a Iran i Wenezuela są tego godnymi przykładami. Jedynym sposobem na pokonanie krajów, które stawiają opór, jest więc sprowadzenie nędzy na zwykłych ludzi, aby się poddali. Imperializm sprawia, że życie Wenezuelczyków i Irańczyków jest nieszczęśliwe, mając tylko jeden cel: aby zmęczyli się staniem na własnych nogach, opieraniem się temu złemu imperium i aby w końcu się poddali. Celem jest podporządkowanie się imperialistycznym dyktatom.
Jest oczywiste, że sankcje nakładane są na kraje, których imperium obawia się najbardziej. Krótko mówiąc, fakt, że Wenezuela i Iran są tak mocno atakowane, jasno wskazuje na ważną rolę, jaką odgrywają one w osłabianiu i, miejmy nadzieję, pokonaniu imperium.
Narody globalnego Południa, które przez wieki znosiły kolonializm, niewolnictwo i ludobójstwo, zawsze przejrzały fikcję moralnej władzy Zachodu. Jednak trwające ludobójstwo syjonistów w Strefie Gazy, przeprowadzane przy pełnym poparciu rządów zachodnich, jeszcze bardziej obnażyło tę hipokryzję. W jaki sposób ta brutalna napaść ujawnia imperialistyczny charakter tak zwanych liberalnych demokracji i zachodniej retoryki humanitarnej?
Masz rację. Fikcja moralnej władzy Zachodu została zburzona, ponieważ jest po prostu mitem. Zachód zawsze był zagrożeniem dla ludzkości, a zwłaszcza dla globalnego Południa. Imperium było brutalne i okrutne i przez wiele stuleci nic się nie zmieniło.
Dzisiejsza sytuacja jest taka sama, ale to, co dzieje się w Gazie, ujawniło przed oczami wszystkich prawdziwą naturę Zachodu: popiera on rasizm, supremację etniczną, kolonializm i czystki etniczne.
Holokaust w Gazie zburzył samozwańczy „autorytet moralny” Zachodu w oczach całego świata.
Stany Zjednoczone, cesarz tego złego imperium, nie mają już żadnych szat i wszyscy o tym wiedzą. Zachód, który zawsze karze inne kraje w imię praw człowieka, jest teraz postrzegany takim, jakim jest naprawdę. Imperium zawsze sprawia ludziom cierpienie, a sankcje są jedną z jego broni. Teraz cesarz został zdemaskowany. Myślę, że będzie to miało ogromny wpływ.
W rzeczywistości wywołało to już głęboki oddźwięk wśród ludów na całym globalnym Południu, a nawet w samym Zachodzie.
Wszyscy widzą, co się dzieje, ale Iran i Wenezuela mają ogromną odpowiedzialność za dalsze ujawnianie działań Zachodu w Strefie Gazy i innych miejscach.
Od Palestyny, przez Liban, po Jemen, Iran wspiera tak zwaną „oś oporu”. Czy postrzegasz Wenezuelę – i inne kraje Ameryki Łacińskiej – jako część szerszego frontu antyimperialistycznego?
Tak, bez wątpienia, ponieważ opór wobec imperium jest ważny dla nas wszystkich. Imperium umożliwia syjonistyczny holokaust w Gazie oraz zniszczenie Libanu, Zachodniego Brzegu i Syrii.
Ale imperium, które jest tak destrukcyjne w Azji Zachodniej, działa nie tylko w tej części świata. Na przykład sankcje wobec Kuby rozpoczęły się jeszcze przed moim urodzeniem, a ogólnie imperium brutalnie traktuje Amerykę Łacińską.
Wszyscy jesteśmy częścią osi oporu przeciwko imperium zła i walczymy z nim na wielu frontach. To trudne czasy dla mieszkańców Wenezueli i Iranu, ale widzimy oznaki wielkiego sukcesu. Jesteśmy świadkami szybkiego upadku tego imperium, o czym mogliśmy tylko marzyć jeszcze dwie dekady temu. Dzieje się to w błyskawicznym tempie, na naszych oczach. Przyszłość może być mroczna, ale dzięki oporowi zwyciężycie.
Patrząc w przyszłość, jakie formy solidarności należy pielęgnować między narodami Iranu i Wenezueli, nie tylko na poziomie stosunków międzypaństwowych, ale także wśród pracowników, studentów i ruchów oddolnych?
Chociaż między tymi dwoma krajami istnieje duża odległość fizyczna, istnieją ogromne możliwości budowania więzi między Iranem a Wenezuelą, i to nie tylko w formie sojuszy, do których dążą rządy i siły zbrojne w zakresie współpracy. Istnieją również możliwości współpracy w sektorze prywatnym, turystyce, między uniwersytetami i mediami itp.
Uważam, że Wenezuela powinna priorytetowo traktować import towarów irańskich, a Iran powinien priorytetowo traktować towary wenezuelskie. Handel ten pomoże opozycji.
Ponadto Wenezuela może być dla Iranu pomostem do kontynentu latynoamerykańskiego, a Iran może być dla Wenezueli pomostem do Kaukazu i Azji Środkowej. Można wiele zrobić i choć obecnie może się to wydawać trudne, myślę, że powoli zmierzamy w tym kierunku.
Spisek przeciwko Iranowi. Czyli jak USA niszczą wolne państwo
Korzystając z niedawno odtajnionych dokumentów i notatek, uznany przez krytyków autor, Dan Kovalik, całkowicie wywraca klisze informacyjne i opinie na temat napięć na linii Iran-USA, których pełne są mainstreamowe media.
Odkryj więcej z Myślozbrodnia
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

